Subskrypcja:Posty Komentarze

Jesteś tutaj: Strona główna » Główna, Wydarzenia » Autoportrety Mrowińskiego

Rodzinnym świętem określiła pani Irena Rychło-Mrowińska kolejne spotkanie z twórczością jej męża w Muzeum Śremskim.

Pamiątkowa fotografia

Każdy ma swoje święta (…). A my mamy przynajmniej raz do roku swoje rodzinne święto. Święto rodzinne, a państwo jesteście moją rodziną. Tymi słowami pani Irena rozpoczęła wernisaż. To już kolejne spotkanie z twórczością Stanisława Mrowińskiego. Muzeum Śremskie od 2005 corocznie organizuje wystawy jego prac. Były już plakaty, akty, karykatury, witraże. W tym roku przyszła kolej na autoportrety.

Mrowiński w autoportretach pokazuje wiele twarzy, rysował tak jak siebie widział. Jednym razem ładnie, elegancko albo jak Beethoven, a innym razem jak nie wiadomo kto. Był człowiekiem pełnym sprzeczności, w swoich pracach prezentował swoje nastroje, napięcia.

Osiągał czołowe miejsca pośród adeptów karykatury pierwszej wielkości. Zajmował się również malarstwem sztalugowym i ściennym, witrażem, scenografią, projektowaniem i eksperymentami w dziedzinie rzeźby. Współpracował z poznańską telewizją i prasą.

Ogromny dorobek Stanisława Mrowińskiego można podziwiać w jego pracowni, obecnie Izbie Pamięci przy ul. Wodnej w Poznaniu. Ta pracownia to magiczne miejsce, które z wielką pasją od lat prowadzi pani Irena Rychło-Mrowińska. Z właściwym sobie temperamentem organizuje spotkania wspominkowe, wystawy w różnych częściach Polski. Dba o to, aby spuścizna po mężu nie uległa rozproszeniu, a pamięć o nim żyła przez następne pokolenia. Tak pani Barbara Janns opisywała działalność pani Ireny.

Dzięki dotacji miasta Poznania i pomocy Eko-Artu w piątek odsłonięto tablicę upamiętniającą miejsce pracy Stanisława Mrowińskiego.

[nggallery id=264]

Napisz komentarz

© 2013 Wiadomości Śremskie · Subskrybuj:WpisyKomentarze · Realizacja: WebSun